Biohacking

Doping genowy – czy da się stworzyć sportowca idealnego?

Wpływ na osiąganie dobrych wyników sportowych mają między innymi różnego rodzaju czynniki środowiskowe oraz genetyczne. W ostatnim czasie pojawił się szereg dowodów wskazujących na to, że istnieją geny powiązane z rezultatami osiąganymi przez sportowców. Poniżej prezentujemy garść najważniejszych informacji na temat tego zagadnienia.

Sportowe geny

Aktualnie udało się zidentyfikować około 200 polimorfizmów genetycznych, które mogą mieć ścisły związek z wysiłkiem fizycznym. Podczas prowadzonych badań ponad 20 z nich zostało porównanych z wynikami osiąganymi przez najlepszych sportowców. Geny, które można powiązać z szybkością, mocą oraz wytrzymałością osób profesjonalnie zajmujących się sportem to ACTN3 oraz ACE.

Gen ACTN3

Wspomniany powyżej gen ACTN3 odpowiada za kodowanie struktury białka sarkomerowego, który występuje jedynie we włóknach mięśniowych typu II, które odpowiadają za ruchy eksplozywne o dużej prędkości oraz aktywność wymagającą dużej mocy. Gen Allel R jest najbardziej pożądany przez osoby trenujące sporty siłowe. Genotyp XX wiąże się w bezpośredni sposób z mniejszą siłą mięśni i mniejszą zdolnością do efektywnego sprintu.

Gen ACE

Gen ACE odpowiada za kodowanie enzymu konwertującego angiotensynę. Polimorfizm I / D ACE był pierwszym tego typu polimorfizmem genetycznym, jaki został powiązany z wynikami sportowymi. Wspomniany gen różnicuje aktywność ACE regulującą ciśnienie krwi. Co za tym idzie, odgrywa kluczową rolę, jeżeli chodzi o poprawę wydolności sercowo-naczyniowo-oddechowej. Gen Allel D wiąże się z wynikami odnoszącymi się do potrzeby generowania mocy i siły, zaś Allel I – wynikami w sportach wytrzymałościowych oraz niską aktywnością ACE w surowicy i tkankach. To drugie prowadzi do wzrostu wydajności mięśni, z jakim do czynienia mamy m.in. wśród alpinistów, wioślarzy, maratończyków czy pływaków długodystansowych.

Doping genetyczny – co to takiego?

Doping genetyczny trafił w 2004 roku na listę Światowej Agencji Antydopingowej. Przypisano go do kategorii, jaką jest nieterapeutyczne wykorzystanie genów lub komórek mających zdolność do poprawiania wyników sportowych. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że doping genowy nie tylko poprawia wyniki znacznie lepiej niż doping farmakologiczny. Tym, co go wyróżnia, jest to, że jest on prawie niemożliwy do wykrycia przy pomocy stosowanych obecnie technologii.

Warto wspomnieć tutaj o hormonie EPO, który wydzielany jest w znacznej mierze przez nerki. Przyczynia się do wzrostu erytropoezy organizmu, poprawiając zdolność krwi do transportu genu, podnosząc w ten sposób wytrzymałość zawodowych sportowców. Insercja genu IGF-1 lub delecja genu miostatyny mogą prowadzić do wzrostu masy oraz siły mięśni. Leptyna jest z kolei hormonem, który wywołuje uczucie sytości i który może być wykorzystywany w celu redukcji głodu i przyspieszenia procesu utraty wagi.

Manipulacje genetyczne

Prowadzone aktualnie badania w dziedzinie dopingu genowego znajdują się aktualnie na etapie eksperymentalnym. Może się on okazać niebezpieczny wówczas, gdy dysponujemy wiedzą na temat czynników ryzyka. Podwyższony poziom EPO może prowadzić chociażby do wzrostu lepkości krwi oraz ryzyka udaru. Prosta insercja genu EPO nie jest w stanie zaspokoić fizjologicznej potrzeby jego delecji, w sytuacji w której zajdzie taka potrzeba.

W momencie dodania genu IGF-1 lub usunięcia genu miostatyny, możemy mieć do czynienia z nieproporcjonalnym wzrostem siły mięśni, co znacząco zwiększa prawdopodobieństwo zerwania ścięgien. Wykorzystanie wektorów wirusowych do wprowadzenia genów może również przyczynić się mutagenezy insercyjnej. Następstwem tego jest zwiększone ryzyko niekontrolowanego wzrostu komórek na skutek nadekspresji cytokin oraz czynników wzrostu i słabej regulacji, co z kolei prowadzi do rozwoju nowotworów złośliwych.

Justyna Zajdel
Copywriter z wieloletnim doświadczeniem w branży. Magister Socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Prywatnie miłośniczka kulinariów i podróży, które zajmują większą część jej wolnego czasu.
    Najlepsze słuchawki do uprawiania sportu
    Poprzedni artykuł
    Aplikacje, które pomagają w domowym treningu
    Następny artykuł

    Może Ci się spodobać

    Komentarze

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Więcej w Biohacking

    Implanty w mózgach zrewolucjonizują sport? Neuralink rozpocznie testy na ludziach jeszcze w tym roku!
    Trener poruszający zawodnikiem po boisku niczym w znanych symulatorach gier sportowych – brzmi jak scenariusz filmu science-fiction? Nic bardziej mylnego! Firma słynnego Elona Muska, zajmująca się neurotechnologią, będzie już niebawem testować na ludziach swoje nowatorskie implanty, dzięki którym możliwe stanie się sterowanie człowiekiem za pomocą szeroko dostępnych urządzeń elektronicznych!
    Sukces sportowca zaczyna się w głowie. Neurohacking i biofeedback treningami przyszłości
    Wpływ na to, czy danemu sportowcowi uda się wygrać zawody ma – wbrew pozorom – nie tylko jego przygotowanie fizyczne. Istotną rolę odgrywa również mózg, a dokładnie odpowiednie nastawianie oraz gotowość do podjęcia walki i zmierzenia się zarówno z przeciwnikami, jak i z samym sobą. W obecnych czasach, podczas przygotowań do różnego rodzaju rozgrywek sportowych odgrywa trening mentalny, nazywany popularnie biofeedbackiem. Polskim uczonym udało się zmodernizować tę metodę bazującą na nauce.
    Piracetam w sporcie – myśl szybciej, działaj sprawniej!
    Piracetam jest najstarszym lekiem nootropowym wykorzystywanym w neurologii. Od niego się praktycznie wszystko zaczęło. Został stworzony w 1973 roku i był przedstawiany jako złoty środek na leczenie mózgu, a konkretniej zaburzenia krążenia, chorobę Alzheimera czy też utratę pamięci. Jak ten sam lek działa w sporcie? Czy jest skuteczny?